Króliczki

Marzy mi się wiosna.. zieleń na drzewach i cieplutkie słońce… jeszcze trochę trzeba na to poczekać ale za to święta wkrótce więc szycie jest bardziej „wiosenne”. Poza tym „ratuję się” kwiatami w wazonie. Kupuję tulipany i żonkile, cieszą bardzo moje oczy i służą też do sesji fotograficznych :).

Pierwszy raz zabrałam się za króliczki.  Przez lata je omijałam, wydawały mi się trudne do zrobienia  ale są urocze i całkiem proste do uszycia. Zresztą wszystko do czego nabierzemy wprawy jest po prostu znacznie łatwiejsze. Uszyłam na razie tylko „dziewczynki” ale Pan Królik jest w planach i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła Wam go pokazać.

 

Pozdrawiam serdecznie!

Zobacz też:

Walentynkowy post

Prawie przegapiłam walentynkowy post :). Może dlatego, że w tym roku udało mi się wcześniej uszyć kilka rzeczy. Postanowiłam w tym roku zorganizować konkurs na Facebooku i tam właśnie można było wygrać dużego anioła i girlandę serduszkową. Mam nadzieję, że miło spędzacie dzisiejszy dzień. Miłości, miłości i jeszcze raz miłości Wam życzę Kochani!!!

 

Pozdrawiam!

Zobacz też:

Lunch Bags

Połowa stycznia a zimy jak nie było tak nie ma… nie ubolewam nad tym bardzo bo zimna i śniegu nie znoszę  ale córka bałwany chce lepić :). Wierzcie mi lub nie ale z powodu licznych przeprowadzek Lidia dwa razy w życiu „doświadczyła” sporego śniegu – kiedy miała może z 18 miesięcy oraz w tym roku, kilka tygodni temu. Z radości wielkiej ulepiła 4 bałwany :). Śnieg jednak przetrwał zaledwie dwa dni a po bałwanach zostały tylko marchewki na trawniku przed domem…

Ja natomiast niezbyt lubiany śnieg wykorzystałam w czasie sesji toreb z reniferami, uszytych dla moich przyjaciółek w Polsce. Tak sobie myślę, że mogłoby tego śniegu spaść trochę bo mam jeszcze dwie zimowe torby do sfotografowania :).

Pozdrawiam serdecznie!

 

Zobacz też:

Poduszka i aniołek

Witam serdecznie. Jeszcze kilka dni do Wigilii ale nie będę zanudzać Was kolejnymi reniferami czy też innymi ozdobami świątecznymi. Dzisiaj będzie coś dla dzieci i coś dla nowożeńców.

W najbliższych dniach na świat przyjdzie Marysia – jej mama ma termin porodu przewidziany na 25 grudnia –  więc córeczka może okazać się  wspaniałym prezentem na Boże Narodzenie :).  Pokój dla małej księżniczki jest już przygotowany a będzie w nim między innymi taka poduszka:

Druga rzecz, którą chcę Wam dziś pokazać to aniołek uszyty w prezencie dla pary, która niedawno brała ślub:

Może uda mi się jeszcze coś uszyć przed świętami – tak w ramach odstresowania się od robienia porządków i przygotowywania wigilijnych potraw :). Bo najbardziej na świecie kocham szyć i nic nie jest w stanie mnie przed tym powstrzymać!

Pozdrawiam – już świątecznie :)

 

Zobacz też:

Coraz bliżej święta :)

Tak – coraz bliżej święta a ja w tym roku już trochę odpoczywam. Oddałam wszystkie zamówienia (no prawie wszystkie, zostały mi jeszcze do uszycia dwie poszewki na poduszki) i ze spokojem mogę planować świąteczne menu :). Oczywiście należałoby też ogarnąć trochę mieszkanie… tutaj uśmiech znika z mojej twarzy… ale dam radę, choinka już stoi, dzieciaki pomogły mi ją udekorować i świąteczny duch w naszym domu panuje. Nawet upiekłyśmy z córką pierwszą partię pierników. Zbyt długo nie poleżały te pierniczki na talerzu ale pierwsze koty za płoty :).

Bardzo dużo reniferków powstało w tym roku. Części nawet nie zdążyłam sfotografować, trochę dlatego, że mało miałam czasu na coś innego niż szycie a trochę z powodu złej pogody i oświetlenia. Nawet jeżeli próbowałam zrobić zdjęcia to niektóre kolory reniferków po prostu nie wychodziły… Trudno, jest co jest, nie będę się teraz tym zamartwiać.

A tak prezentowały się tegoroczne reniferki w zestawach z serduszkami i ptaszkami:

 

Uwielbiam szyć te reniferki ale powiem Wam szczerze, że mam ich już w tym roku dość :).  Mówię im więc z wielką chęcią – żegnajcie, spotkamy się za rok :).

Pozdrawiam serdecznie!

 

Zobacz też:

Serca

Liście z drzew jeszcze nie spadły ale nie zostało już za dużo czasu na „świąteczne szycie”. Trzeba ostro brać się do pracy ale pogoda u nas ostatnio taka deszczowa, że mam ochotę tylko na kubek ciepłej herbaty, kocyk i jakąś dobrą książkę.  Nie wiem czy już o tym kiedyś wspominałam ale oprócz wielkiej pasji do szycia, posiadam również pasję czytelniczą i ogrodniczą… :). I o ile mogę szyć i oglądać seriale to niestety równocześnie z szyciem nie da się czytać. W okresach świątecznych, kiedy dużo szyję, nie mam zupełnie czasu na czytanie i zbierają się zaległości. Ze względu na częste przeprowadzki i brak miejsca na półkach przerzuciliśmy się z mężem na książki elektroniczne, kupujemy sporo e-booków i tylko czekam na promocje, żeby zakupić   jakieś nowości :). Może w styczniu uda mi się poczytać :).

A dziś duże serca z resztek tkaniny lnianej, połączone z czerwonym materiałem w beżowe serduszka. Takie bardzo skromne  ale pięknie się prezentują.

Pozdrawiam serdecznie!

 

Zobacz też:

Serduszka i jabłuszka

Zabrałam się już za szycie ozdób świątecznych. Zaczynam od serduszek,  dziś – małe, beżowe z dodatkiem czerwonego. Zastanawiam się czy uszyć jeszcze kilka z zielonymi ozdobami… może znajdę trochę czasu?  Uszyłam też sporo dużych serc ale pogoda jest straszna, ciągle pada i jest pochmurno a w związku z tym w domu jest szaro-buro i zdjęcia mi nie wychodzą. Czekam zatem na słońce, żeby w końcu jakąś sesję zrobić moim rękoczynom :). Za chwilę trzeba będzie się zabrać za reniferki…

Jakiś czas temu uszyłam też trochę jabłuszek (w ramach dekoracji jesiennych) ale pomyślałam sobie, że będą też świetnie pasować na ozdoby świąteczne. Są urocze, uszyte z czerwonych materiałów więc chyba będą się dobrze komponować z choinką. Jak myślicie?

Pozdrawiam serdecznie!

 

Zobacz też:

Girlandy

W tym roku poszalałam na Halloween :). Chyba dlatego, że córka chce koniecznie z koleżankami urządzić małe przyjęcie a potem na osiedlu zbierać cukierki. Codziennie o tym mówi, przegląda gazetki, wybiera dekoracje i słodycze. I trochę chyba uczestniczę w tym szaleństwie… ale kiedy widzę jaką ma radość z tej całej organizacji – to stwierdzam, że w końcu to zabawa i mogę jej  pomóc :). No więc powstały  girlandy, poduszka się szyje… kto wie co jeszcze uda się zrobić?

Miłego dnia!

Zobacz też: